Komedia „Rok pierwszy”, przedstawia perypetie pary jaskiniowców z epoki kamienia łupanego. Jaskiniowcy o imieniu Zed (Jack Black) i Oh (Michael Cera) z pewnością nie należą do elity swojej lokalnej społeczności. Mężczyzn nie wyróżnia ani inteligencja, ani pracowitość, ani żadna inna zaleta.
 Jack Black jako jeden z jaskiniowców, których perypetie zmieniają świat. (foto: HBO) Jaskiniowcy zmieniają świat
Ich niefrasobliwość i brak zaangażowania w życie wioski sprawiają, że decyzją starszyzny zostają z niej wygnani. Wówczas okazuje się, że najlepsze dopiero przed nimi. Zed i Oh rozpoczynają, pełną niezwykłych przygód podróż.
Niespodziewanie ci dwaj niewydarzeni myśliwi biorą udział w najbardziej kluczowych momentach w dziejach ludzkości. Na swojej drodze spotykają m.in. patriarchę Abrahama i jego syna Izaaka, trafiają także do biblijnej Sodomy. Reżyserem i współautorem scenariusza komedii jest – Harold Ramis („Dzień świstaka”, „Golfiarze”, „Pogromcy duchów”, „Depresja gangstera”), a producentem słynny Judd Apatow („Telemaniak”, „40-letni prawiczek”, „Wpadka”). Główne role zagrali nominowany do Złotego Globu Jack Black („Przeboje i podboje”, „Szkoła rocka”, „Jaja w tropikach”) oraz znany z obrazów Supersamiec i Juno, zdobywca trzech nominacji do nagrody Złotego Popcornu - Michael Cera. Muzykę skomponował Theodore Shapiro („Diabeł ubiera się u Prady”, „Jaja w tropikach”), za zdjęcia odpowiedzialny był zdobywca Nagrody Amerykańskiego Stowarzyszenia Operatorów Filmowych, Alar Kivilo („Wojna Harta”). Premiera: 12 grudnia (niedziela) o godz. 20:10 na HBO
Powtórka: 15 grudnia o godz. 20:10, 23 grudnia o godz. 21:45, 31 grudnia o godz. 11:15.
Więcej zdjęć z filmu „Rok pierwszy” w Fotogalerii HBO Zalety i wady filmu:
Interesującym pomysłem na fabułę filmu, było wykorzystanie historycznych wydarzeń i przedstawienie ich w krzywym zwierciadle. Z perspektywy czasu wiele wydarzeń i zachowań ma groteskowy oddźwięk. Warto wspomnieć o scenografii i plenerach, które w dobry sposób, wprowadzały w historyczny klimat.
Chociaż pomysł na fabułę był trafiony, to wykorzystanie jest przeciętne. Często można było przewidzieć bieg danych sytuacji, które miały powodować uśmiech u widza. W następstwie, nie wprowadzało to pozytywnego zaskoczenia. Nawet ostatnia część filmu, która miała być kulminacją wydarzeń, nie zaaplikuje żywszej reakcji.
Ocena redakcji: | fabuła |    | | reżyseria |   | | scenografia |    | gra aktorska
|   | efekty specjalne
|   | ocena ogólna
|   |
skala punktowa: 1-5 |