Al Jazeera oskarża YouTube o uległość wobec decyzji władz Izraela dotyczącej blokady jej kanałów. Nadawca twierdzi, że działania platformy naruszają międzynarodowe konwencje o wolności słowa i prawa mediów.
Spór o blokadę kanałów Al Jazeery
Sieć Al Jazeera Media Network potępiła decyzję YouTube o zablokowaniu jej kanałów i stron internetowych na terenie Izraela. Według nadawcy ma to być efekt podporządkowania się przez platformę decyzjom izraelskich władz.
W oświadczeniu podkreślono, że działanie to narusza artykuł 19. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który gwarantuje prawo do swobodnego poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji.
Zarzuty o ograniczanie wolności słowa
Al Jazeera wyraziła również zaniepokojenie postawą YouTube w kontekście Wytycznych ONZ dotyczących biznesu i praw człowieka. Dokument ten wskazuje, że globalne firmy technologiczne powinny przeciwdziałać naciskom rządowym prowadzącym do ograniczania wolności słowa i niezależnego dziennikarstwa.
Według nadawcy blokada stanowi niebezpieczny precedens, pokazujący, że duże platformy cyfrowe mogą stać się narzędziem politycznej presji. W oświadczeniu wskazano także na szerszy kontekst działań wobec mediów w regionie, obejmujący m.in. zamykanie redakcji i zatrzymywanie dziennikarzy. Od maja 2024 roku Al Jazeera nie posiada biura na terytorium Izraela, po jego zamknięciu przez izraelskie władze.
Apel do platform i organizacji międzynarodowych
Sieć wezwała YouTube oraz inne platformy cyfrowe do natychmiastowego cofnięcia ograniczeń i respektowania odpowiedzialności wobec globalnej opinii publicznej. Zaapelowano również do organizacji zajmujących się wolnością mediów i prawami człowieka o potępienie decyzji i podjęcie działań na rzecz ochrony niezależnego dziennikarstwa.
Al Jazeera zapowiedziała, że będzie kontynuować swoją działalność informacyjną wszelkimi dostępnymi środkami oraz zastrzegła możliwość podjęcia kroków prawnych.